GDZIE SIĘ URODZIŁEM, GDZIE ŻYŁEM, GDZIE ŻYJĘ? – była tzw.komuna, do m.w. „Okrągłego Stołu”, potem zaczęła przemiana/ przemiany demokratyzacyjne, upadł, skończył się „Sowiecki Sojuz” i mój kraj wyzwolił się, krok po kroku z obligującego oficjalnie, państwowo reżimu typu komunistycznego, który został w Polsce narzucony po II wojn. Światowej, Polska znalazła się w strefie wpływu Stalina i oficjalnie tzw. przewodnią siłą, tj. do władzy doszła PZPR, oparta o dogmaty tzw. leninowsko-marksistowskie. Po rozmowach „okrągłostołowych” oficjalnych komunistycznych władz z opozycją, z przedstawicielami „Solidarności” i inn. Doszło do odsunięcia od wcześniej panującej dominacji jako obowiązkowego w Polsce dogmatu typu totalitaryzmu komunistycznego, chociaż – z tego, co piszący wie, na początku przemian na pierwszą kadencję obowiązywała jeszcze 60 procentowy udział wcześniejszych trzech głównych sił z okresu PRL-u (PZPR, Stronnictwo Ludowe i Stronnictwo Demokratyczne)
[[[„//Te przemiany doprowadziły do wielu istotnych przemian, ale czasowo, patrząc z dzisiejszej perspektywy jednak i wiele chyba z przetwarzania się systemu, w kontekstach demokratyzacji stawało zamuleniami i rozdrobnieniami typu układowych, obsad, ad reprezentacji różnoorientacyjnych, itp. zaistniewały pod postacią argumentacji o demokracji i wolności też jakieś różne wpływy „różnych sił środowiskowych”, „różnych orientacji”, chyba były obciążenia typu cd. po układach „okrągłostołowych, gdzie zaistniały jakoś i mieszały się „wpływy i orientacje personalno-polityczne w różne „układy sił” w zawężonych de fakto układach, gdyby porównać z kategorią WOLNEGO, DEMOKRATYCZNEGO SPOŁECZEŃSTWA, jak do dziś, to ujawniły lub wykształtowały raczej się różne tzw.„orientacje polityczne”, z których wiele wiązało się z ową ” zamuloną przeszłością”. Zdaniem piszącego zabrakło prawdziwej nowej, jako nowatorskiej, definicji i integracji całości społeczeństwa do wystarczająco dobrego statusu łączącego całe społeczeństwo, a w miejsce tego braku zaczęły się, pomnażały nie pasujące do integracji wszystkich obywateli jak nie extrema, to opozycje lub że konserwatyzm czy prawicowość, de fakto jednych przeciw drugim lub nie korespondujące w istotnych kwestiach, wręcz zaczęto cenić różnice i niby skromności czasem, eksponowania różnic, ale całość społeczeństwa zaczęła ulegać temu rozdrobnieniu i de fakto zaczęły dominować siły różnic, przy braku podstawowych definicji i konsensusu całości społeczeństwa jako jednej wszystkości jednego narodu czy jednej ludności Polski, jednego państwa zgodnego wewnętrznie z sobą w istotnych sprawach, kontekstach, co ujawniło się czy przejawiło bardziej i w sporach odnośnie mediów, ale najbardziej zabrakło chyba procesu, działań emancypacyjno-oświatowych, po PRL-u nie było żadnych wizji całościowych, które byłyby logiczną, wizją całościową DLA LUDNOŚCI, SPOŁECZEŃSTWA, które by stanowiły ogólną demokratyczną wartość, ochrona czy podstawa, platforma uniwersalna dla istotnych wartości wolności, demokracji, możliwości rozwojowych czy istnienia oświaty, kultury podstawowo, państwowo. I nie było chyba takich sił ani, że ogólnie „od dołu”, z wolnoobywatelskich wolnych praw, (zresztą w płynącym potoku kraj nie był na takie coś przygotowany, więc pozostały te przemiany dyplomacji „okrągłostołowych” w fazach pierwszych ograniczonych co do pełni demokratycznych wyborów, ale jakoś demokratyzowanych oraz dalej już bez oficjalnych chyba conajmniej kagańców, może z obciążeniami ale coraz chyba dalej od jednoznacznie co najmniej autorytaryzmu, w inne lub nie wypełnianie luk ad nośność ogólnopaństwowa czy ogólnokrajowa, co najwyżej słabsze, pojedyńcze akcje, znikające itp., bardziej dominowały poziomy różnic, rozdrobnień raczej i zwycięstw małostkowych, też na pretekstach tzw. wolności słowa, miernoty i niedokształceni, „cwani”, nawet chołotowate, korzystały z sytuacji i wypełniały „przestrzenie” dostępne , w tym publiczne ogólnie.
Oprócz ze wstępności przemian były jakieś „nierówności” dostępowo realizatorskie, trochę co do prywatyzacji, trochę pewnie obsad związanych z wcześniejszymi układami, w Polsce nie było de fakto lepiej, niż niż było, ale jakoś ogólnie przemiany były związane z pozytywnymi wpływami, może głównie i zasileń z zachodu i jakoś uwalniania się z wcześniejszego jednoznacznie totalitarno-autorytarnego systemu w stronę demokratyzacji.
Po owym „Okrągłym stole” de fakto nie było wystarczającego etapu odcięcia od „niewyraźnej przeszłości”, nie było ustalenia logicznego konsensusu dla logicznie mogącej rozwijać się demokracji, wolności, przejrzystej informacji rozróżniającej między prawem, a politykami, orientacjami etc., realizacji w stronę demokracji, ale raczej wpływy polityków, „orientacji” wtórnych wobec prawa czy aktywności wg „sławności” różnych lub – że kompetencj „różnych”(NP. Z OKRESU „KOMUNY”, ALE PRAWO, WCALE NIE ZESZŁO DO POZIOMU USAMODZIELNIENA , ODDZIELENIA ZDOLNOŚCI, UMIEJĘTNOŚCI OD TZW. ZASŁUG(np., że ktoś jest bardziej pewny ze względów politycznych, odznaczeniu się politycznie, partyjnie).
[[[ odnośnie kategorii prawa logiczno – definicyjnego*, o którym piszący ten artykuł formułował podstawy całościowo, krótko, syntetycznie (już!)
– zjawiska, kolejności zjawisk i wpływów, ale na pewno zabrakło ułożenia, sformułowania niepodległego tzw. Układom, ograniczeniom np. ad różnych gustów czy światopoglądów) – potrzeba/-y uporządkowania podstawowych, jasnych regulacji logicznych definicyjnie, logicznie odnośnie NOWEGO, LOGICZNEGO, W TYM DEFINICYJNIE SFORMUŁOWANIA, ODNOŚNIE KRYTERIUM określenia i pojęcia( co jest zawarte w wyżej wymienionyym artykule ” O Prawie i Prawach…”, zamieszczonym, dostępnym na stronie: bryzy2.com) dla ludzi w demokracjach i ogólnie wszędzie, ad logiczna zgodność z prawdą dla sensownych, korzystnych zmian czy przemian).]]]
Po długim czasie, obecnie piszący stwierdził, że są różne negatywy, związane jakoś z populistyczno korupcyjnymi faktami, w Polsce ukształtowały się jakoś absurdalnie absurdalne podziały, typu, że doszły do głosu opcje rozdzielenia wpływów prawości postępowej, rozwojowej ogólnospołecznie pomieszanej chyba z zakłamaniem o dostępy do „dóbr materialnych”, z czego tam mogli chyba swoje wpływy czynić dawniejsi też tzw. twardogłowi, a zakisiałą, wsteczną „wiochą, wiochowatością”, mało rozgarniętych odnośnie postępowości i rozwoju ludzi, określających się jako np. konserwatyści czy że trzymają się prawa i sprawiedliwości, chcący być u władzy, którzy do tego bez religijnego, religianckiego de fakto wymiaru jako upublicznionego w państwie czuli się nie w swojej krainie,wolności czy że wartości, środowisku, chcieli po swojemu uzurpatorzy tacy „dowartościowania” i to jako w państwie prawa, a do tego piszący nie wie ilu, ale tacy też byli, co służalczy byli za tzw.”komuny” wcześniej i pewnie bardziej wyrafinowani, też np. przyzwyczajeni do autorytaryzmu jako zabezpieczenia (np. tak, jak: że ”znać się na układach”). – Taka mieszanka, tzw. czy niby skromnych , ograniczonych światopoglądowo autorytarystów(np.podwórkowców), czy że od kontekstu że :skromni i prawi, konserwatystów oraz – że znających życie czy znający się na układach czy taktykach prawdopodobnie była „bombą głębinową”, która przeforsowała powrót religii do szkół, pewnie przy pomocy zakłamanych czy po prostu uzurpatorskich „babsztyli” nawet z PO lub przytakujących im lub podjudzających przełożonych, pozwolili rozwiesić religianckie symbole w urzędach, szpitalach itp.(pewnie pod obrazem zakłamanym, że to tolerancjas i humanizm dla „potrzebujących”, oprócz oczywiście takich prowodyrów uzurpatorskich, jak Kaczyński, który de fakto chciał- i dużo mu wyszło – swoje podwórko z mojego państwa, nie patrząc na moje prawa do wolności od religii, która odnośnie prawdy w sensie rozumowo-logicznym jest zakresem irracjonalnym, pozbawionym potwierdzenia treści religii jako zgodnej/ czy zgodnych z prawdą !
Wszelka bardziej zdolna, twórcza, z wyobraźnią młodzież zaczęła opuszczać Polskę masowo, a kultura, twórczość , wolna wolność opuściły kraj wraz z nimi w większości. (!!!)( To było na przełomie XX – XXI w.!), a klimat kulturowo-społeczny , w tym odnośnie wielorakiej kolorystyki, zaczął – dla piszącego – śmierdzieć pustką, skostniałym, konsumpcyjnym, tzw. Przyziemnym klimatem, może jedynie ubrania były zróżnicowane, to co najmniej od wolnych importów!
– Istotny jest fakt uzurpatorsko – korupcyjnego stanu polskiego sądownictwa, też niektórych treści konstytucji, o czym autor tego posta więcej, logicznie(logiczno-definicyjnie* i ad logiczno-definicyjnie* ____________pisze na stronie wordpressa: bryzy2.com_________
Za Kaczyńskiego piszący czuł się osaczony, nijako paranoicznie przez rządy prostactwa i swołoczy religianckiej pod pozorami wolności(nie było w tym czasie zabezpieczeń prawa publicznego, a u władzy byli zupełni religianci!, natomiast np. w psychiatrykach wcale nie było przestrzegania praw humanizmu, ale średniowieczno-przemocowe działania itp., z figurkami ukrzyżowanego-jezusa!, na godła się nie odważali?!)), ale ignorując definicyjność logiczną, np. w sferze odnośnie uprawnień ad statusów uprawnionych do przestrzeni publicznych, gdy włączał np. rano w niedziele tvp 1, pojawiał się obraz sekciarskiego indoktrynowania przez sekciarza w katoliockiej sukmanie, który wprost w twarz wciskał jakieś pouczenia sekciarskie de fakto, chociaż piszący oczekiwał czegoś ze świata, w którym mieszka, a nie na terenie sekty religianckiej, która dla piszącego, właziła na piszącego przez medium ogólnopubliczne, publiczne, ad status logiczny, to z autorytarno-irracjonalnymi , jako religijnymi – ad faktum – w religiancko-religijnych „tekstach” autorytarnych wpływów, sugestii .
Ad logika, też ad historia – była i jest synonimem i przejawem oraz nośnikiem autorytarnego, wstecznego wobec faktycznej, prawdziwej wolności i przeciw ochronie przed twierdzeniami co najmniej nie potwierdzonymi jako zgodne z prawdą , w PRL-u, co prawda jakoś autorytarno-totalitarnym odnośnie nośnika „sowiecko-marksistowskiego” w swej ideologii, jednak logicznie rozróżniono, że religia, to co najwyżej sprawy osobistych wyborów czy przekonań, wierzeń, ale była jasność braku logicznego potwierdzenia treści, jako(głównie chodzi o dogmaty(tak zwanej wiary) zgodnych z prawdą i w tym sensie, nie mając statusu potwierdzenia treści, jako zgodne z prawdą, czyli jako uznane za logicznie usankcjonowane, że są uprawomocnoine w zakresach logicznych, jako uprawnione jako ogólnopubliczne dobra, co obowiązuje w państwie opartym na zasadach nie wykraczanie poza treści udowodnialne jako uprawnione do jakiegoś uprawnienia do statusu włączenia w tzw.sferę, zakres, status – jako treści czy wartości ogólnopublicznych czy publicznych!
Odnośnie prawdy, w ujęciu krytycznego, rozumowo-logicznego kryterium prawdy, logicznym, logicznie(log.-def.*), było wiele działań(w tym na pewno oddziaływań) co najmniej przeciw logiczno-poznawczym funkcjom umysłowym, sięgając poza kryteria zgodności z prawdą irracjonalnie, dopuszczając je, hodując, przejawiając, ad np. sfery publiczne pod płaszczykiem do tego, że nauczania czy poprawiania ludzi w ich błędności, tj. że w poprawianiu ich błędów, słabości, wad czy że ignorancji lub że jako tradycje kulturalne czy że historii czy tradycji kultury polskiej.
Patrząc od strony rozumu krytycznego, to w PRL-u było dogmatyczne kłamstwo o postępie pod hasłem przymusowej pracy oraz o przyjaźni z rosyjskim sąsiadem, który podobno narzucił „mądry dogmat” czy ochronę przez zgniłym, zepsutym zachodem, ale ogólnie to piszący , też definicje logiczne, mógł traktować jako rodzaj historycznego fatum, przymusu po „bucie stalina” czy sowietów, ale ad racjonalizm czy rozum krytyczny mógł się czuć zdrowy, ale prześladowany, natomiast te religianckie siły jakoś same w sobie w oczach piszącego np., stanowiły już zupełnie irracjonalne represje natury zupełnie irracjonalnej, autorytarnej wręcz ciemnotowo – sekciarsko, bez połączenia wręcz z logicznością, z logiczno – rozumową, logiczno – umysłową naturą człowieka w świecie zjawisk, w którym na ziemi żyją ludzie!.
Ale od kilkudziesięciu lat po owym „Okrągłym Stole”, piszący był narażony na inwolucyjno irracjonalne siły religianckie jako na prywatę, urządzoną , działającą zupełnie irracjonalno-średniowiecznie(czyli pan-uzurpator, wójt jego wykonawca, strażnik i pleban, wciskający irracjonalną, „pozaświatową” indoktrynację, z jej autorytarnymi wyobrażeniami, obrazkami itp., a wobec takich okoliczności ja, człowiek jako niby mający lub mający mieć uzasadnione logicznie prawa – że żyje w wolnym kraju, prawa wolności osobistej, obywatelskiej, prawa logiczne ad kategoria środowiska w zakresach prawno-publicznych. (!!!) Zostało podeptane, zignorowane na rzecz wpływów dogmatów o działaniu irracjonalnym i nie przekraczających ich,
Obecnie wiele błędów podstawowych pokrywa się, uktywa pod różnymi postaciami tzw. populizmów.
Piuszący odnośnie prawdy w sensie logiczno – rozumowym słusznie, tj. uzasadnienie, czuł się zignorowany co do należnych mu praw obywatelsko-publicznych. Dokładniejsze szczegóły istotne odnośnie prawa logicznego, korupcji i kilku przejawów znajduje się na swojej stronie: https://bryzy2.com
Już z tego, co tu zauważył autor tego artykułu-posta, wynika, że są dla rozwoju, a nawet ratowania demokracji w jego kraju, – (a też na świecie!) – potrzebne pewne istotne zmiany, których nie podjęła wyraźnie żadna z partii, ani z czynników władzy, władz, conajmniej jasno, jednoznacznie czy wyraźnie
Autor widzi, że DLA ZMIAN NAPRAWCZYCH są możliwe pewne kroki i potrzebne dla umożliwienia i wprowadzanie ich w życie. istotnej, nawet najistotniejszej zabezpieczeń, których podstawowo brak w Polsce – (abstrachując chwilowo od całości świata) – zmian istotnych w podejściu obywateli(a ramach
Autor widzi nawet, jakie zmiany należy zrobić, by wprowadzić je w życie, by co najmniej wprowadzić prawdziwą, definicyjnie faktyczną wolność, demokrację dla Polski, tj. i dla Polaków, obywateli polskich w kontekście zmian wewnętrznych w kraju, w państwie polskim, dla ludzi, dla społeczeństwa.
– Więc aby polskie społeczeństwo, system państwowy dla ludności i państwa polskiego naprawić – by przekroczyć dominacje czy istotny generalnie wpływ sprzeczności środowiskowych, światopogłądowych, politycznych w różnorakości, często sprzecznych lub konfliktowych, poziomy niesnasek czy rozdzieleń albo jako konfliktów wewnątrznarodowych, właśnie odnośnie poziomów np. ad poziomów orientacyjnych politycznie czy światopoglądowo, które to często kształtowały też partie i stawały się źródłami konfliktów, a nie np. jakichś uzupełnień ad całość państwowa, a z których żadna de fakto( czy to spolegliwości pookrągłostołowe, biznesy czy hipnoza ogólna?!)
– należy wzbudzić niezależny od partii ruch, platformę czy jakoś współgrające platformy obywateli, którzyby zajęli się
Tematem, zakresem/ tematami, zakresami podstawowymi budowy państwa polskiego od strony prawnej, w tym organizacyjnej, ale uwzglądniając PODSTAWOWE PRAWO OGÓLNE logiczne, w tym logiczne odnośnie definiowania, a o takim prawie, uniwersalnym dla nawet wszystkich ludzi, jako przedstawicieli czy np. jako zjawiskowych „fenomenów”, określonych jako przynależnych do gatunku czy rodzaju ludzkiego, wg klasyfikacji biologiczno-umysłowej składającego się sumarycznie z pojedynczych „istnień poszczególnych”, mających określone cechy, różniące ich od przedstawicieli czy zjawisk ad tzw.różnych „królestw w przyrodzie” czy ogólnie: jakiejkolwiek zjawiskowości, bytności w „Bycie”, „Bytu”, istnienia, w istnieniu ogólnie.
!!! – O TAKIM PRAWIE PODSTAWOWYM, logicznym( logiczno-definicyjnie*), KORZYSTNYM OGÓLNIE I OSTATECZNIE, jego podstawach i zakresach, jako jedynym pełnoprawnie, ostatecznie dowodowo odnośnie takich narzędzi, jak rozum logiczno-krytyczny co do logicznej zgodności z prawdą, które to kryterium jest ostatecznym dla człowieka, dla ludzi, a też jasnym, zrozumiałym, komunikowalnym i jednoznacznymw tych swoich podstawach, czyli i sprawdzalnym odnośnie zgodności z prawdą i z prawem, uprawninym dla człowieka, dla ludzi rozumowo nawet wobec kryteriów ad ontologia i epistemologia, sformułował autor tego artykułu-posta syntetyczną całość podstawową, która może stanowić kryterium i niejako algorytm dla orientacji ludzi odnośnie praw czy prawa.
MM