Wolnym okiem – poprawione 26.2.2026r.


Wolnym okiem – trochę odnośnie wolnej kultury i demokratycznej alternatywy, ze wskazaniem potrzeby naprawy podstawowego prawa, jego sformułowań.

O korupcyjności i brakach odnośnie logicznych definicyjności w życiu kraju i państwa polskiego ze wskazaniem potrzeby naprawy podstawowego prawa, w tym i odnośnie logicznej poprawności sformułowań konstytucyjnych RP.

 Była indoktrynacja, rozbieżna z wolnością osobistą, totalitaryzm oficjalnie narzucany jako system społecznej i politycznej sprawiedliwości, uznający przewodnią rolę partii robotniczej, w którym był obowiązek pracy i podkreślanie władzy ideologii „marksistowsko-leninowskiej”, w przynależności do/w obozie socjalistyczno-komunistycznym z przewodnią rolą „Związku Radzieckiego” jako części sojuszu „Układu Warszawskiego”, z dodatkiem RWPG jako części gospodarczej tego sojuszu.

 „Solidarność ” była pierwszym wolnym związkiem zawodowym, który miał być wolny od ideologii komunistycznej i był ruchem o wolność, demokrację i godność ludzką podstawową.

 Oprócz robotników, do Solidarności” zaczęły wstępować miliony obywateli polskich, nie tylko robotnicy.

 Wałęsa, który został wybrany na przewodniczącego, stał się niejako legendą, „przywódcą duchowym”, pierwszą osobą w „Solidarności”, wsławił się przeskokiem przez płot do stoczni gdańskiej do strajkujących, będąc aktywną stroną dla strajkujących robotników, stał się symbolem niezłomności walki o szczytne cele :Solidarności”.

 Pokazywano go, był widoczny w telewizji, ale wówczas Poska nie widziała go z wpiętą plakietką religijną z obrazkiem tzw. „Najświętszej Panny”. Wtedy był przywódcą ruchu robotniczego i gdyby eksponował się z symbolem religii, nikt poważny w Polsce nie traktowałby go raczej poważnie, bo każdy wiedział, że religia nie zawiera treści potwierdzonych odnośnie prawdy czy logicznego potwierdzenia dla statusu obywatelskiego(też odnośnie praw publicznych), ale nie udowodnione dogmaty i że religia czy wyznanie religijne jest co najwyżej sprawą własnego sumienia. Z plakietką w publicznej telewizji zaczęto go pokazywać i widać było jego różne wcześniejsze zdarzenia związane z aktywnością w „Solidarności” dopiero później, po wyzwoleniu się Polski z systemu komunistycznego, po dojściu do oficjalnie panującej demokracji, po tzw. „Okrągłym stole”.

 Przemiany w ową wolność następowały w czasie, najcięższe jako transformacja państwa, w państwie dotyczyła chyba głównie zakresów własności(po komunie) w zakresie, procesie prywatyzacji.

 Jako drugą istotną sprawę widzi piszący korupcję po 90-tym roku, która dotknęła Polskę jako kraj i państwo, mimo oficjalnego osiągnięcia postulatów „Solidarności”, w tym wyzwolenia od totalitarno-autorytarnego systemu komunistycznego, wraz z jego dominacją przez tzw.:”Związek Radzecki”.

 Tu istotne są zmiany w sferach odnośnie świadomości, podczas których nie zapanowała na dłużej przynajmniej w Polsce po-PRL-owskiej, po 90-tym roku- !!! – [[[ a zaistniała, jako szczególny precedens patrząc historycznie, ogromnie w 80-tym roku, atmosfera wolności i solidarności wręcz, gdy zalegalizowano „Solidarność”, do której zapisało się miliony Polaków, nie będących robotnikami czy częścią tzw. klasy robotniczej, naturalna dla/w wolności podstawowa atmosfera radości, poczucia solidarności, w wolności obywatelskiej, w pluralizmie, to było widać u ludzi w klimatach na ulicach itd., gdzie współuczestniczyli w tym niezwykłym zjawisku wspólnej solidarności u ludzi z najróżniejszych środowisk, nie to, że tylko u samych robotników, ale w ogólnym duchu wolności obywateli, obywatelskich, ludzkich, która dopuszcza naturalnie takie efekty w wolnej demokracji.]]]

 Potem był długotrwały stan wojenny, ciężki okres, aż co najmniej do owego „Okrągłego stołu”, który zakończył oficjalnie dominację totalitaryzmu tzw. „marksistowsko-leninowskiego” w Polsce, na rzecz budowy wolnej demokracji.

 Potem przemiany różne, nadzieje i obawy ludzi o utrzymanie się oraz różne inne zjawiska negatywne, ciężkie i nawet korupcyjne, ogólnie, to ludzie mieli różne orientacje, niektórzy nawet rodzaju poczucia ukrytych spisków, jak nie, że w kraju, to typu, że jakiej ukryte lobba/y lub typu mafijnego sterują małą garstką ludzi całym światem.

 Było też zjawisko, że w pewnym momencie chyba trudno było się wyrażać awangardowym czy czy tzw. alternatywnym strumieniom, takim ludziom, którzy w dużej mierze byli związani z artystycznymi , estetycznymi oddźwiękami na style i wpływy stereotypowo-konsumenckich postaw, bo był ogromny wpływ nastrojów, że teraz naprawdę ludzie boją się, ważne są sprawy żeby przynajmniej utrzymać się, nikt nie był pewien, co wyniknie i w jakich mogą być sytuacjach, była atmosfera niepewności co do dalszego biegu zdarzeń, sytuacje mogły być różne nieprzewidziane, widać było, że niektórzy zyskują b.wiele materialnie, a „przeciętni” czy „zwykli ludzie” mogą wylądować w tarapatach czy nędzy lub w zadłużeniach, chyba coś na kształt sytuacji pojawienia się po emancypacji na nowo, jak w XIXw., rozdziału fabrykantów i robotników.

 Po wyjeździe, emigracji setek tysięcy niezadowolonych czy rozczarowanych i to młodych ludzi, na polach czy w kolorycie następujących zmian zaczęła dominować atmosfera szarości przyziemności, posłusznej konsumpcyjności lub presji coraz to bardziej z czasem nasilających się zjawisk cofania i to aż do „zakiziałych klimatów średniowiecza” w stylu: zbiorowość społeczna, ludzi, obywatelska w okowach publicznych i urzędowych wyrazów religii jako sedna czy podstaw, ważności religii chrześcijańskiej tak w państwie , jak i jako kultury, czy że legalno-uprawnionej kultury, a w podtekście, że lepszej czy jedynej kultury pełnoprawnej(np. że z tradycji, historii(przeszłość,też przecież i autorytarnie jakoś narzucana lub:już wówczas rządząca, jako/jakoby autorytet),a to już determinant odnośnie i samej sztuki, twórczości itd., przeciw szerokiej rozpiętości jej/ich zakresów, wyrazów, pluralizm jest hamowany lub wręcz blokowany, m.in. przez polityków czy oświatę, nawet wychowanie.

 Młodzież wrażliwsza czy awangardowa powyjeżdżała z Polski (po świecie), a w sztuce, kulturze tak naprawdę, to była pustynia, posucha, trochę może wyrazów, wspominków historycznych, np. okresu działań wolnościowych „Solidarności”.

 W miejsca sztuki , kultury wrażliwszej, wysublimowanej, czy postępowej, wolnej, awangardowej alternatyw dopełniających wymiar sztuki, kultury jako takiej, która zaczęła zanikać, zaczęto kreować nowe postawy i zakresy jako kultury, de fakto cofania się do mentalności i obrazów średniowiecza, cechy jako odwagi, ale w postaci walk średniowiecznych, wzorce mieczy tarcz, obuchów itp. oraz wierności, swoim np. obozom. W tym zawarte wzorce służebności swym panom czy królowi, a też kibicowania sportowe nabrały charakteru często zadym, ale nie było w tle za bardzo innych wymiarów, które by pokazywały ich marny status, a Wałęsa już od dawna(po tzw. Okrągłym stole pojawiał się ze swoją religiancką plakietką(był osobą publiczną), w klapie swej marynarki, a do szkół dopuszczono sekciarzy religianckich, z religii, w sukniach sekciarskich jako nauczających, de fakto autorytarnie i religiancko, z ich irracjonalnymi sugestiami, wpływami, niwecząc status naukowości, zabezpieczenie statusu naukowości w szkołach powszechnych i zabezpieczenie dzieci i młodzieży przed wpływami nienaukowymi odnośnie logicznej zgodności z prawdą, w istocie na irracjonalne i autorytarne -de fakto – wpływy(autorytarno-totalitarne) wydano młodzież, co jest faktem zniesienia gwarancji zabezpieczenia tych młodych, kształconych na dorosłych ludzi w zakresach rozumowo-krytycznych, nie przekraczania czy nie wykraczania poza zakresy logiczno-krytyczne przy nauczaniu(to wiąże się z prawem zachowania wolności osobniczo-obywatelskich). [[Takie wykraczanie(czy nie dosięganie) odnośnie dozwolonych krytycznych rozumowo-logicznie(log.-def.*) w sferach, odnośnie sfer publicznych czy państwowych jest faktycznie korupcyjnością, niekonsekwencją wobec kryteriów rozumowo-logicznych odnośnie prawdy czy prawa w sensie logicznej zgodności z prawem czy z prawdą, a dokładniej, to autor sformułował poprawkę, którą określa warsztatowo jako: zgodność logiczno-definicyjną* czy logiczno-definicyjnie*, dla m.in. poprawki na określenie: „logika fałszywa”, też dla jasności, jednoznaczności prawidłowego(szerszego odnośnie logicznego definiowania) rozumienia zgodności logicznej z prawdą, rozróżniając, że logika w swojej istotnej, istotowej natury nie jest i nie może być fałszywa. Też jest efekt taki, że to „warsztatowe rozróżnienie”(: log.-def.*), umożliwia nawet potraktowania odnośnie tych prostujących kryteriów, do prawidłowego sformułowania odnośnie sformułowań i jednolitości, jednoznaczności odnośnie kategorii i prawa, praw i odnośnie kategorii prawdy( w tym odnośnie różnych tematów czy szczegółów)- wówczas(wtedy), prawidłowo, poprawnie sformułowanych tak treści (czyli tu, jako: log.-def.*) z podstawy, z podstaw, do uogólnień i odniesień na zasadzie syntetycznie jednolitej, zgodnej z prawdą czy z prawem podstawy ogólnej, która – wg autora – w istocie ma cechy stałej, a wręcz nawet jako algorytmu, który może stanowić(ad prawda, to stanowi w swojej naturze) stałą, która poprawnie używana może być uznana – logiczno-definicyjnie* – jako i podstawa i kontroler do wszelkich użyć, które wiążą się możliwością bezbłędnego, jednoznacznego użycia w istotnych sprawach, tematach odnośnie poprawnych, prawidłowych, jednoznacznych kryteriów i sformułowań odnośnie i prawa/praw i odnośnie prawdy. (!!!).

 Nawet w konstytucji z chyba 1998r. pojawiły się i to już w początkowych treściach („czołówkowych”)zapiski o treściach religianckich, pod pozorem czy pod kolor może, niewyemancypowanego – wg autora tego artykułu – tj, niejako amerykańskiego chyba wzorca jako tradycyjnego czy że kultury z tradycji chrześcijańskiej, conajmniej chyba próbując nie po polsku wykorzystać [jako część czy że w duchu amerykańskiego sformułowania: „Liberty for all”(po polsku: wolność dla wszystkich, ale z zaznaczeniem o religijnym czy raczej religianckim(co najmniej jak na warunki Polski, która zaliczyła już jednak historycznie precedensu rozróżnienia między logiką, a sprawami religii, które nie mają statusu, potwierdzenia czegoś logicznego odnośnie logicznych kryteriów[ autor sam zauważa nie tylko zresztą brak potwierdzeń logicznych odnośnie np. samych dogmatów religii, ale także fałsze, niezgodności odnośnie kryteriów właśnie: log.-def.*, o czym więcej już napisał autor w innych swoich artykułach-postach na swojej stronie -: https://bryzy2.com ). (!!!).

 Co do definiowania, sformułowań, politków, mediów, nawet konstytucyjnych pojawiły się symptomy autorytarno-totalitarne odnośnie logiczności podstawowej, często pod przykrywkami/pod przykrywką jako populistycznych czy że jakichś przeszłych tradycji, które w istocie pomijały/pominęły precedensy osiągnięć, postępów, precedensów zgodnych z osiągniętymi już jednak jakoś, ale jednak osiągniętymi elementami demokratyczno-logicznej emancypacji ludzi od ciemnoty i zniewolenia z przeszłości(często był to autorytet lub interes „pana” czy „plebana” religiami/religią, co zaistniało jednak jakoś istotnie w PRL-u, mimo, że pod innymi względami był to system autorytarno-totalitarny).

 Wobec wielu istotnych faktów zaistniałych, istniałych już historycznie przed np.2000-nym rokiem, precedensów odnośnie logicznych wartości , osiągnięć emancypacji/emancypacyjnych uzasadnionych logicznie zjawisk wolnościowych demokracji, prawnych, zaczęto niweczyć, podważać też autorytarno-totalitarnie, populistycznie czy raczej może uzurpatorsko(odnośnie logiczności ad ciągłość historyczna Polski), co w przypadkach potwierdzeń odnośnie logicznych(log.-def.*) kryteriów zgodności z prawdą okazuje się czy dla wielu może(była znów indoktrynacja religianckiej natury) dopiero okaże się uzurpatorstwem odnośnie prawidłowo, poprawnie(log.-def.*) sformułowanych praw obywatelskich, ludzkich odnośnie praw publicznych czy państwowych.

  Odnośnie postępowej polskiej ciągłości i to państwowej, Amerykanie, itd., w Jałcie oddali jednak Polskę pod zakres władzy Stalina, „Sowieckiego Sojuza”, w której jednak, logicznie – patrząc z dzisiaj – odróżniono brak statusu religii odnośnie prawa, podstaw logicznych definicyjnie, jako mających logiczne podstawy uznania na płaszcxzyznach tzw. publicznych lub państwowych, więc i uzasadnienie logiczne do preferowania ich – i to na pierwszych, więc jakoś „czołówkowych” treści w konstytucji RP, w miejsce wcześniejszej wersji treści konstytucji RP z 1991r chyba, w której było proste zaznaczenie, że odnośnie religii, to jest to sprawa osobistego sumienia każdego obywatela [wiadomo, że religia nie jest treścią konstytucyjną ad logika, bo sama powołuje się, że jej treści, to tzw. podobieństwa”, a one nie stanowią, nie wyrażają definicji logicznych, nie mają ich odnośnie podstaw logicznej zgodności z prawdą odnośnie swych podwalin, podstw treściowych.].

 Można, odnośnie kategorii logicznego(log-def.*) prawa stwierdzić, że wylewano, wylano „dziecko czy dzieci z kąpielą” po roku 1990, z jego „Okrągłym stołem”.

 Obwieszanie urzędów państwowych i instytucji publicznych symbolami religianckimi(że religijnymi)stało się powszechne, a tzw. prawicowcy(autorytarne i zawężone czy uzurpatorskie w istocie osobniki – co do całości społeczeństwa czy „ogólnego ogółu” – ambitne do swojej władzy, naśladujący często obrazy czy obrazki wpojone im autorytarnie przez rodziców i otoczenie-wsioki chyba szczególnie, w tym też typu Kaczyńskiego, a wyżej stojący religijni obywatele rozróżniający między sensem( – że w ich osobistym wierzeniu) ich religijności( , a religianctwem zostali chyba zdominowani różnorako przez wpływy jak nie środowiskowe, to inne sytuacyjne.

 Tacy jak Kaczyński, zaczęli aczęli robić sobie z wysoko już wyemancypowanego ogólnie społeczeństwa i państwa w czasie przemian w kraju robić sobie prywatne podwórko na wzór własnej prywatnej posiadłości(taki miał przecież obraz jako należny Polsce stan!), przekręcając definicyjne podstawy tego, co to religia, a co to kultura, co to:prawo logiczne, nazywając czy określając w końcu, że Polska jest „krajem o kulturze chrześcijańskiej.”, rozumiejąc to czy wyrażając, sugerując swoimi działaniami czy zachowaniami, że, jakoby niezależność, wolność od religii czy religianctwa może być czy jest np. emancypacją, choćby nawet jako uwolnieniem od autorytarno-totalitarnych czy ciemnotowych wpływów, ale – dla skorumpowanych lub uzurpatorskich w istocie, jakoby było jakimś brakiem, ułomnością czy gorszością – ale to on i jemu podobni nie liczyli się/ nie liczą z logiczną definicyjnością i zaciemniają ad prawo, prawa odnośnie faktów przez siebie czynionych, interpretując jakoby swe uprawnienia lub co najmniej, że jakoby uzasadnione życzenia czy żądania..

 Tu istotne są zmiany w sferach świadomości – nawet jeśli w obyczajach średniowiecznych był jakiś urok, przynajmniej dla niektórych – nie jest to odpowiedź kulturowa po XXw., może z wyjątkiem potraktowania tego jako swoistej, artystycznej czy psychologicznej: „retoryki odpowiedzi”, może dla niektórych jako „ćwiczenia integracyjne”, ale nie jako dominujące w kulturze na skalę dominującą.(!!!).

 Faktycznie to zignorowali czy został zignorowany cały potężny dział, wymiar co do zmian cywilizacyjnych, kulturowych osiągnięć, które zmieniły świat w drugiej połowie XXw., w tym szczególnie w Polsce, w której było dużo inteligencji i osiągnięć kulturowo-oświatowo-naukowych itp., niezależnie od presji partyjno ideologicznych w sferach oficjalnych czy że rządowych. O tym, o świadomości obywatelskiej nawet, to odnośnie miejsca religii, tj, że to prawo własnego sumienia każdego obywatela (oraz że np. w kościołach lub prywatnie w domu itp.), wiedza w Polsce została stłumiona, przeinaczona w konteksty jakiegoś średniowiecza, chociaż kościół miał rzeczywiście „potężne wpływy” jeszcze i po II wojnie świat., a zniesienie religii ze szkół,było jednak logiczne, postępowe odnośnie definicyjności jako kategorii, zakresów odnośnie rozumu logiczno-krytycznego( co do zgodności z prawdą), to wówczas jednak było skażone czy było później przysłaniane obrazem dominującej natury totalitarno-autorytarnej PRL-u w różnych innych, ogólnie istotnych innych kontekstach.

 Ktokolwiek zniósł religię ze szkół, jest ten istotny kontekst prawno-historyczny – że sam fakt ma współcześnie istotne jako postępowość pozytywna, jak postępować pozytywnie, uwalniająco od autorytarno-totalitarnej, oszukańczej co do prawdy w sensie poprawnego myślenia logicznego, statusu treści religii, jej faktycznego przynajmniej statusu, patrząc całościowo, syntetycznie, definicyjno-logicznie, więc w kontekście nie to, że tzw. „materializmu dialektycznego”, ale w kontekście istoty logicznego potraktowania demokracji z podstawowymi prawami logicznymi(log.-def.*). Trochę to przypomina wizję czy paranoję Witkacego, który chyba reagował na rodzące się wpływy „Makro”, totalitarne czy uniformizujące w skale tzw. globalne(globalizm), pisząc w klimatach apokaliptycznych pracę czy opracowanie pt.: „O zaniku uczuć metafizycznych” czy o upadku filozofii itp.

 Obecnie jednak daje się, dzieje wiele zafałszowania lub przemilczania najistotniejszych nawet zjawisk co do wyżej opisanych istotnych jednak zasadniczo szczegółów, kontekstów., nie istnieje świadomość czy oświata powszechna tych znaczących historycznych już faktów, próbując od stron oficjalnych i medialnych jako wartościowe, potrzebne czy że tradycyjne lub charakterystyczne dla Polski, wyeksponowywać, preferować owe oszukańcze w sensie ciągłości świadomościowej czy że historycznej w Polsce ciągoty do ciemnoty, niskich kryteriów zwanych ludowymi, związanymi raczej z obrazkiem:”Pan, wójt i pleban, siedzących na grzbiecie chłopa”, z religianctwem lub może czasem z inną korupcją, choćby , w miejsce należnej w Polsce wolności prawno-wykonawczej, jako wolnej demokracji – tu oczywiście odnośnie korupcji odnośnie miejsca/miejsc, statusu religii ,w wolnej, uprawnionej logicznie odnośnie prawdy(log.-definicyjnie*) obywatelsko-ludzkiej demokracji, opartej na prawdzie wg jedynej uniwersalnej i jednoznacznie przekazywalnej dla wszystkich logiczno-definicyjnie*, poprawnie sformułowanej jako potwierdzona czy potwierdzalna logicznie(log.-definicyjnie* – dla dokładności*), jako zgodna z prawdą, odnośnie prawdy komunikacji(przekaz danych, informacja oparte na poprawności log.-def.*), co daje w sumie efekt jasnej jednoznaczności popartej odnośnie kryteriów krytycznych, jedynych ostatecznych rozumowo krytycznie[ o czym piszący przedstawia, odsłania, poprawnie wg piszącego – sformułował odnośnie podstaw, zasad, zakresów w swoim opracowaniu poście :” O Prawie i Prawach Ogólnie…” na swojej wspomnianej już stronie(https://bryzy2.com) podstawowo.

  Może jakiś stopień wpływu w Polsce na te zjawiska zaistniał od strony jakichś prób przypomnienia zachodowi czy światu o powiązaniu Polski historycznie z chrześcijańskim od wieków zachodem, ale już wymiary kontekstów korupcji, korupcyjnych przekroczyły granice swoich sprzeczności.

  Do tego powroty czy ruchy raczej(bo jednak już inaczej) religianctw islamskich, które odnośnie i niektórych państw, ale i odnośnie mnóstwa napływów migracyjnych do Europy spoza Europy(czy też do USA, a nawet Australii itp.), ogólnie do wyżej(inaczej) – jakoś istotnie – rozwiniętych państw zachodnich, zaczęły swoje swołoczno-uzurpatorskie działania eksponowania swoich „specyfik” agresywnie wobec/odnośnie ludzi, kultur itp. krajów-gospodarzy, które ich poprzyjmowały lub do których jakoś się dostali, nie tylko pozaeuropejska typowa swołocz, ale też szczególnie odnośnie religii islamskich, eksponujących swoją: inność, zalewając ulice i inne możliwe miejsca, kontrapunktując wręcz lub aktywniej niwecząc wypracowany chyba przez wiele wieków, poziom cywilizacyjny, komfort ludzi zachodu(ogólnie), ich kulturę czy środowisko /-a ad kultura i cywilizacja.

  Na X-ie(twitter) i w innych tzw. „platformach społecznościowych”, widać mnóstwo drastycznych negatywów, np. już sam obraz dziewczyny angielskiej w Anglii czy amerykańskiej w USA itp. idącej ulicą w np. swojej mini czy midi czy np. po prostu po europejsku wpośród czarnych i innych islamczyków, też de fakto pomiędzy ich biwakami czy straganami, tobołami napływowych migrantów, też zbiorowe publiczne modły ludzi z innych jakby wieków, na pewno różnych kulturowo-obyczajowo, a często też zaczepiają lub „wgapują się”(jak? – dla islamskich ludzi to niewierni i chyba jako wyuzdani za sam wygląd, modę europejską)(!), albo przynajmniej istnieje świadomość czy nastawienie, że dla ich religii, to europejczycy są tzw.”niewiernymi”, którzy powinni lub mają być wyeliminowani spośród ludzi!(tu są wrogami kultury europejskiej, jakoś europejczyków w istocie, bo nie wyznają religii islamskiej! Sugeruje to wszystko razem, że trudno tej dziewczynie czuć się u siebie czy swobodnie u siebie i że – de fakto – do państw Zachodu czy UE i podobnych napłynęła obca czy wroga tym państwom, ich kulturze, ludności tych państw, swołocz, obcy, niebezpieczny czy wręcz paraliżujący życie rodowitych obywateli tych krajów czynnik, zjawisko zagrażania kulturze, poziomowi rozwoju, stanu państw, codzienności tzw. Zachodu.

 Na pewno należy wyeksponować, przypomnieć o tym, że po oddaniu czy przyznaniu Polski w Jałcie w strefę wpływów Stalina, dopiero w czasie obsada/y istotnych stanowisk w Polsce – ale jednak to zaistniało, było – pozwalała czy ułatwiła, by jednak jakoś polskość była przez Polaków jakoś chroniona(obsady stanowisk, chociaż nie zawsze, a nie zrusyfikowana zupełnie, na to Rosja może musiała się zgodzić pod wpływem jednak też może i Jałty, bo chodziło o równowagę wpływów, a nie o rozbiór państwa polskiego formalnie, po II wojnie światowej).

 Był fakt istnienia w PRL wielu twórców, artystów, działaczy, działań (itp. ) wolnych od ideologii sowieckiej czy marksistowskiej, które szerzej zaczęły przejawiać się w siedemdziesiątych latach, gdy to partyjnie dopuszczono jakoś wpływy „Zachodnie”, bo E.Gierek chciał jakoś podgonić pod osiągnięcia zachodnich technologii i jej osiągnięć, więc i kategorii wygody itp., a to „jakoś” też chyba w ramach wpływów „korespondujących” z przepływami technologii, odszczelniło Polskę od wpływów jedynie „wschodnich”, jakoś mogły już przejawiać się jako wpływy z zachodu kojarzone z postępowymi czy że jako możliwymi alternatywami dla umysłów np. wygłodzonych intelektu czy jako wyrazów możliwego rozwoju dopuszczającego dopełnienie wobec jednostronnej szarości życia, braku alternatyw na jednostronność przejawową w życiu typu nieinteligenckiego kołchozu..,itp.. Przykłady, to np.działania typu międzynarodowych akcji, festiwali, jak „Jazz Jamboree”, „Jazz Nad Odrą’, „Międzynarodowe festiwale teatrów studenckich”(wszędzie dużo tzw. awangardy oraz alternatywy, kontestacji – i to nawet pod egidą ZMS czy ZSP, gdzie mogli działać ludzie pomysłowi ponad czy poza głowami czy wybiórczością twardogłowych tzw. Partyjniaków.

   Tacy ludzie – to tylko parę przykładów – jak choćby np.psycholog humanistyczny Jankowski(od psychiatrii biol. do humanistycznej) czy K.Dąbrowski(O dezintegracji pozytywnaj), J.Prokopiuk-tłumacz psychologii głębi i innych niezależnych od marksistowskich prądów myślowych), mnóstwo literatury, poezji niezależnej, niezależne dyskusyjne kluby filmowe, gdzie puszczano wszystkie najlepsze filmy najwyższej, światowej klasy, przełamujące zakresy komunistycznych planów i cenzur dla ludzi i wiele więcej, to wówczas było związane z niezależną kulturą od owej narzuconej oficjalnie przez politykę marksistowsko-leninowską. O tym mniej wiedziały mieszczuchy i inni konsumpcjoniści, bo ich oczy były wpatrzone między podporządkowanie i zapewnianie sobie chleba na codzień, ale te opisane prądy, zjawiska stanowiły ogromne wartości, związane też z kategoriami wolności, autentyzmu wrażliwszego, z intelektualnie wyższych poziomów, były antidotum na autorytarno-totalitarną propagandę i wpływy dominujące z oficjalnych stron zjawisk w PRL, też oczywiście antidotum na szarość, szarzyznę wynikającą czy wynikłą z natury systemu władzy..

 A obecnie, w niby wolnym kraju, dominuje populizm konsumencko -ideologiczny, wpływy religianckie wręcz od góry, a młodzież jest już w szkołach pozbawiona zabezpieczeń prawdziwie naukowo-humanistycznych i odnośnie zabezpieczenia samego terenu nauczania przed nienaukowością(w kategorii logiki), więc i przed irracjonalnością(ad kategorii logiki), a ludzie wolni i twórczy prawie się nie zdarzają, raczej poodsuwali się z tej korupcyjno-antykulturowej żenady, w większości chyba poumierali niezauważani lub „stracili wenę”, bo klimat do twórczej wolności zgasł lub przygasł.

_______________

 Autor obserwując zmiany w Polsce od 90-tych lat uważa, że należy – i postuluje, by – zwrócić uwagę na upadek nie tylko w sferach kultury i jej inspirujących czy „oświecających”, wstrząsających może, ale znaczących skutecznie wpływów także w życiu zbiorowym czy publicznym, zwraca uwagę, że po tak bardzo długim czasie(od lat 90-tych) jest alarmująco istotne, że u włady byli ludzie różni, z których jedni, typu , że konserwatyści wygasili spontaniczność wolności zdolnej do wolnej, nie będącej pod presją obrazków religiancko-autorytarych i ich wpływów autorytarnych, począwszy od zniesienia zabezpieczeń w szkołach statusu logicznego, uprawnionego logicznie odnośnie zakresów definicyjnych wychowania, oświaty, nauczania i zabezpieczenia szkół począwszy od nauczania początkowego, podstawowego przed zakresami irracjonalnymi, nienaukowymi odnośnie kategorii kryterium/kryteriów logicznego/logicznych(co do zgodności z prawdą).

 Wpływy religii jako dominujące w dziale: oświata i kultura nie mogą zdać egzaminu, i jednak jest argument, że w Polsce już zaistniał precedens rozróżnienia między logiką, a zawartością, statusem pozalogiczności u podstaw w religii, a więc odnośnie logicznego prawa oddzielono status logiczny obywatela od statusu kategorii religii, które nie stanowią o statusie praw obywatela jako obywatela czy obywateli jako obywateli.

 Ja sam np., gdybym za moich lat na terenie szkoły zobaczył księdza(np. w sutannie, czyli czarnej sukni religijnej) itp., uznałbym od razu, że naruszył teren niezależnego od sekt nauczania, który powinien być zabezpieczony przed takimi osobnikami, bo to byłoby wtargnięcie, manifestacja sekciarsktwa, reprezentacji irracjonalizmu, na terenie, który powinien być zabezpieczony przed takimi zjawiskami pozaszkolnymi w istocie, bo nie reprezentuje sobą ani definicyjności naukowej, ale irracjonalne sugestie, że jakoby ma prawo tam przebywać, nie chcę już nawet za bardzo rozwijać o tym, że gdyby dopuszczono go do wykładu jakiegoś dla uczniów, to już samo to byłoby naruszeniem statusu tego co sobą przejawia, przedstawia czy co reprezentuje wobec statusu obowiązku zabezpieczenia uczniów i terenu nauczania, szkoły, przed naruszaniem terenu przeznaczonego do bezpiecznego od irracjonalizmu czy naruszania statusu i naukowości i bezpieczeństwa uczniów przez intruza!!!

 Ja nie byłem marksistą, ale rozumiałem sens zakresu tego, że coś można uznać za naukowe czy że jako teorię naukową, chociaż to ostatnie odnośnie ideologii czy potwierdzenia byłoby totalitaryzmem czy autorytaryzmem, gdyby uznano za obowiązujące lub uprawnione pedagogicznie czy że prawnie, logicznie, raczej dało się odróżnić czystość naukowości od autorytaryzmu czy ideologii i wiedziałem o zakłamaniach ideologicznej natury.

 Teraz jednak jest sytuacja , że obłudę jakoby obiektywno-naukowej wówczas(w PRL) ideologii, już odrzucono, ale w miejsce tego – zamiast pozostawić samą naukowość wolną od totalitaryzmu czy autorytaryzmu, która mieści się w zakresach logicznej definicyjności, wsadzono nie posiadającą, pozbawioną wogóle logicznych podstaw odnośnie rozumowych kryteriów zgodności z prawdą irracjonalną wierzeniowość, może nawet i ten fakt, o tej faktyczności są skrzywienia, ale tych szczegółów autor – już tzw. senior co do swojego wieku – nie zna, dziwi się tylko, że ta farsa już tak długo trwa.(!).

 [[Jako przykład analogicznego „przekrętu” podawałem, opisywałem już w innym opracowaniu-artykule sytuację, gdy określono „papieża Polaka” jako wielkiego humanistę po jego wystąpieniu podczas wizyty w Polsce na Błoniach pod Krakowem, gdzie mówił najpierw długo coś o wartościach z/w kategorii wartości humanistycznych, ale kończył treścią autorytarną, nie będącą treścią o wartości logicznej, ale dogmatyką, irracjonalnym i autorytarnym w treści, nie potwierdzonym jako logiczne powiązanie – (ad ciągłoś treści) – swoim wyrażeniem uzależnienienia od osobnika zwanego Jezus(biblijny) w stylu i sensie: „tylko w tobie Jezu zbawienie” , sugerując jednolitością stylu, ciągłością swojej mowy, jakby mówił o tym samym- co do większej całości wypowierdzi czy swojej mowy zawierającej więcej zdań , niż jedno.

 Przeskakując nagle z treści o naturze logicznej, związanej z wartościami humanistycznymi, do treści o niehumanistycznej naturze(odnośnie logiki, logicznej zgodności z prawdą w następnym zdaniu), autorytarnej, religijno-dogmatycznej, w stylu, jakby mówił o tym samym, jako dalszy ciąg swojej wypowiedzi, swojej mowy, wyraził w sensie, odnośnie logicznej zgodności z prawdą swoją postawę wcale nie humanistyczną, ale autorytarno-dogmatyczną, de fakto tak, jakby chciał przemycić wartość humanizmu do kategorii swojego wierzenia, swojej religii nie mającej statusu natury lub wiedzy humanistycznej(ad kategoria definicyjności logicznej zgodności z prawdą), stylem fałszywie(ad kryterium logiczne czy logiczno-definicyjne*) sugerował związek religii z humanizmem czy jego wartościami. [Więcej szczegółów na str. witryny autora: https://bryzy2.com].

 Fachowo czy ad oświatowo, ad kategorie, kryteria rozumowo-logicznej zgodności z prawdą, należy, można zwrócić uwagę na to, że jeśli komuś coś się wydaje czymś, nie musi to wcale tym czymś być, a o prawdzie na dany zakres, temat, przedmiot ad rozum logiczno-definicyjny wyjaśnia jednoznacznie tylko zbadanie lub spostrzeżenie w/odnośnie rozumowo-logicznego/logicznych kryterium/kryteriów co do prawdy lub fałszu danej/danych treści.

 Treść zbadana czy sformułowana logicznie,( logiczno-definicyjnie*), odnośnie prawdy jest sprawdzalna i jednoznaczna, komunikatywna dowodowo odnośnie rozumowo-logicznej właściwości czy zdolności człowieka, ludzi do odróżniania prawdy od fałszu, a religia tego nie ma[a ma nawet fałsze, czyli nieprawdę w swoich treściach, o czym więcej, przykładowo na str.autora tego artykułu-posta w np. artyk-poście: „A co jeśli ktoś….”] .

 Sugestie o humanistyczności czy że jakoby humanizmu wogóle czy w treści(zawartości całości treści) przez owego „polskiego papieża” wyrażonej/wyrażonych na owych Błoniach pod Krakowem- (sformułowanej zdaniami w mowie sformułowanej jego słowami na owych Błoniach pod Krakowem, gdzie próbuje połączyć czy przeplata niezwiązane logicznie(ad logiczność definicyjna) treści humanizmu i dogmatyki religijnej,) – są fałszywe odnośnie prawdy wg krytycznych kryteriów rozumowo-logicznych odnośnie prawdy, nie ma postaw owego papieża czy całości treści wyrażonych jego mową zawartości humanizmu czy jako humanistycznej odnośnie kategorii zgodności logicznej z prawdą ad całość owych treści wygłoszonych.(ów „polski papież” de fakto używa części wypowiedzi w stylu humanizmu, ale kończąć(zamykając, ucinając, niby po skończonym jednym zdaniu, drugim, następnym zdaniem już typowo dogmatycznym, nie logicznym, ad wymowa i treść całości wypowiedzi!, co jako całość nie potwierdza wcale , że ów papież był humanistą – przecież istnieje wtedy kontekst, że może on uważa, że Jezus to skarb, a przejawy humanistycznej myśli, to tylko częściowe skojarzenia z prawdziwym dobrem, które nie jest np. humanizmem samym w sobie(i wynikającymi logicznie z niego wartościami humanistycznymi, ale, że inne są źródła czy cechy dobra, które przyjmuje na zasadzie dogmatu, zgodnie nie z humanizmem, ale zgodnie z dogmatem czy z dogmatami, który/które – ad prawda odnośnie konekwencji logicznej zgodności z prawdą wcale nie potwierdzają humanizmu owego papieża!

 Sugerowanie, że ów papież wyrażał swój humanizm czy wartości humanistyczne jest analogicznie, dokładnie tak fałszywe, jak twierdzenie o wodzie czystej zmieszanej czy to z sokiem czy z trucizną lub z błotem, że jest to czysta woda.

 [ Można logicznie powiedzieć, stwierdzić jednoznacznie, że próbował powiązać to, co logiczne ad rozum logiczno-krytyczny mówiąc o wartościach ludzkich humanistycznych (które mają oparcie na logicznym myśleniu konsekwentnym) ze swoim wierzeniem z jego autorytarną naturą dogmatyczną, nie stanowiącą logicznego definicyjnie potwierdzenia treści religii jako zgodnych z prawdą odnośnie krytyczno-rozumowego kryterium zgodności z prawdą .[Autor tego artyk.– – posta, jak wspomniał powyżej, przedstawił też nawet kilka przykładów fałszu zawartego w podstawowych dogmatach religii chrześcijańskiej odnośnie krytycznych kryteriów rozumowo-logicznych co do tematu ich zgodności z prawdą.].

________________________

 Jeszcze odnośnie treści obecnej konstytucji, to autor tego artykułu-posta chce dopisać cząstkę swoich zastrzeżeń odnośnie jej sformułowań odnośnie logiki, w tym odnośnie prawa podstawowego, ogólnego logicznego co do poprawności logicznej:

 1) – wysunięcie kategorii religijnej, tj. religianckiej odnośnie logiczności,co szczególnie ważne odnośnie prawa równości praw wszystkich obywateli, gdzie nie należy wsuwać kategorii myślenia, które nie sięga nawet logicznej definicyjnoiści i nie stanowiącego statusu obywateli jako obywateli czy obywatelskiego jako obywatelskiego.

 2) – stanowienie o tym, że prezydent, a nie władza sądownicza, zatwierdza, czyli decyduje, ma decydujący wpływ o władzy sądowniczej, która jest, ma być odnośnie logiki(log.-def.*) niezależnym, osobnym od władzy wykonawczej trzonem w podstawie (to odnośnie zasady podstawowej trójpodziału władzy) jest naruszeniem. Wg logiki ogólnej nie wystarcza jako zasada ogólna o trójpodziale władzy stworzenie listy przez KRS(Krajową Radę Sądownictwa) dla wyboru własnego z niej przez prezydenta.

 3) – sędziowie są nieusuwalni(art.180) – musi, powinno być zaznaczenie(chyba w „krótkiej linii obok) jednak o warunku prawnej jakoś poprawności sędziego i możliwości usunięcia sędziego, jeśli nie spełnia wystarczających, logicznych warunków ad logiczne rozumienie zasad czy zakresów odpowiedzialności, spełniania logicznie swego statusu, może np. chodzić o jakiś sąd, osąd racji stanu sędziego przez, na warunkach zachowania logiczności statusu stanu sędziego, czyli logicznie powinno być w podstawowym zdaniu, że sędziowie są nieusuwalni, zastrzeżenie o nieusuwalności jedynie w razie, gdy sędzia spełnia cały czas wystarczająco ad prawa logicznego, logiczno-definicyjnego* dokładniej(o czym wyszczególnia jako istotny wyróżnik oznaczenia gwiazdką -* w innych miejscach tego artykułu – posta).

  Obecne sformułowanie w treści konstytucji ma jednak cechy co najmniej autorytarnej dwuznaczności odnośnie kryterium log.-def.* co do prawa, co do prawdy – tj. jest tam brak, luka co najmniej ad sformułowanie, definiowanie odnośnie prawa czy prawdy w sensie logiki, w sensie log. – def.*. Dopiero przy zaznaczonych istotnie(jak piszący zaznaczył trochę powyżej) warunkach tej nieusuwalności( tj. np. przy braku błędów czy przestępczości istotnych odnośnie sprawowanego urzędu(co najmniej), kryterium statusu log.-definicyjnie – ad fakty działań sędziego lub należy sformułować, że można ich jednak usunąć na jakiejś podstawie opartej na zastrzeżeniach możliwych ad log.-definicyjne* prawo, jednak istniejaca możliwość, log-definicyjnie* ujmowanie tematu, sprawy, dla zgodności z prawem i z prawdą, może być taka treść poprawnie sformułowana. ale nie poprzez samo autorytarne stwierdzenie odnośnie faktu możliwości, że jednak możliwości usunięcia prawnego sędziego, czyli zdanie: sędziowie są nieusuwalni jest albo owym , znanym z marksizmu: „zdaniem logicznym fałszywym”(fałszem), a na pewno luką lub miejscem dla np.: autokratycznego nadużycia, systemu sprzecznego z prawem log.-def., z demokracją ad kryteria log.-def.* odnośnie i prawa i odnośnie prawdy. (!

l* – wyjaśnienie tej gwiazdki jest pod artykułem: O Prawie i Prawach Ogólnie…”, wskazanym wyżej na stronie autora, na dole owej strony przy wyjaśnieniu tego oznaczenia, oznaczania gwiazdką -*.

 4) – zastrzeżenie o zmianie systemu, jest dla autora nielogiczne w takim sensie, że nie można, nie należy odnośnie poprawności logicznej zakładać możliwości zmiany systemu demokratycznego w inny, jakby mógł być uprawniony czy prawnie możliwy w demokracji, o czym wynika logicznie – wg autora tego artykułu-posta – z treści definicyjno-logicznych, które przedstawił autor w wyżej wspomnianym swoim artykule-poście pt.: ” O Prawie i Prawach Ogólnie…”.

 Przedstawione tu zastrzeżenia autor traktuje przykładowo w tym artykule-poście, jest w stanie autor – w razie potrzeby -te zastrzeżenia rozwinąć.

 Odnośnie logiki(log.-def.*) – co najmniej odnośnie ogólnego prawa logicznego, o którym autor tego artyk.-posta opracował, wyłożył w swoim opracowaniu poście na swojej stronie: https://bryzy2.com pt.: ” O Prawie i Prawach Ogólnie…” do którego odsyła w ramach przedstawienia owej swojej autorskiej treści, – przy sformułowaniach logicznych(log.-def.*) o źródłach/ ad źródeł, o zasadach/ad zasad podstawowych i o zakresach/-ad zakresów prawa, w swoich autorskich sformułowaniach logicznych(jako logiczno-definicyjnych* warsztatowo) autor sformułował jako podstawy i ogólność ad, o prawie i prawach ogólnie, które jest/są ostatecznie czy ogólnie jedynie korzystnym dla ludzi, dla gatunku(czy rodzaju) ludzkiego, dla całej nawet ostatecznie ludzkości korzystnością, będąc odnośnie rozumowo – krytycznego logicznego(log.-def.*) i tak sformułowanego odnośnie zgodności z prawdą jako treść, ochronnym rozwiązaniem zgodnym – nawet jedynie zgodnym – ostatecznie z prawdą i z uprawnionym, jako z w pełni uzasadnionym jako zabezpieczanie, ochrona dla ludzkości prawem jednoznacznie, komunikatywnie, jasno sformułowanym, sformułowalnym logicznie(log.-def.*) odnośnie krytyczno-rozumowych kryteriów człowieka, ludzi, jako przedstawicieli gatunku(czy rodzaju) ludzkiego.

 (14.8.25r.) – _____ (28.2.2026r) , autor: Mariusz Milewski